Cuckquean – z koleżanką

Wszystko zaczęło się, kiedy Marek, mój mąż, wyznał swoją fantazję – chciał, żebym stała się jego cuckquean i patrzyła, jak ostro pieprzy inną kobietę. Na początku myślałam, że to żart, ale widząc jego pewne siebie spojrzenie i wypukłość w spodniach, wiedziałam, że mówi poważnie. Na chwilę mnie zatkało – czy naprawdę chciałby przeżyć coś takiego, a ja miałabym być tylko widzem w tej grze cuckold? Ta myśl była dziwna, ale jednocześnie zaczynała mnie podniecać. Moje wyobrażenia zaczęły podsuwać obrazy Marka z inną, a z każdą sekundą czułam, jak moja cipka robi się coraz bardziej mokra. Wiedziałam, że muszę się na to zgodzić, choć jeszcze nie rozumiałam, dlaczego ta fantazja wywołuje u mnie taki dreszcz ekscytacji.

Padło na Ewę. Była moją koleżanką od lat, ale nigdy wcześniej nie patrzyłam na nią w taki sposób. To była kobieta, która przyciągała spojrzenia, gdziekolwiek się pojawiła. Smukłe nogi, które zdawały się nie kończyć, zgrabny tyłek, idealnie zaokrąglony i napięty, który aż prosił się o klepnięcie. Jej piersi, choć nie tak duże jak moje, były jędrne, sterczące i wyglądały na stworzone do zabawy. Miała skórę gładką jak aksamit, opaloną i delikatnie pachnącą kwiatowym zapachem. Jej długie ciemne włosy falowały lekko przy każdym ruchu, a spojrzenie – odważne, zadziorne – zdradzało, że Ewa wiedziała, jak działa na ludzi. Już wtedy wiedziałam, że będzie idealną partnerką do tej nocy.

Kiedy przyszła do naszego domu tego wieczoru, wyglądała jak ucieleśnienie seksu. Miała na sobie czarną, obcisłą sukienkę, która podkreślała każdy centymetr jej ciała. Materiał ledwo zakrywał jej krągły tyłek, a dekolt odsłaniał wystarczająco, by rozpalić wyobraźnię każdego mężczyzny. Szpilki, które podkreślały jej długie nogi, dodawały jej jeszcze więcej seksapilu. Gdy tylko weszła do środka, poczułam, jak atmosfera w pokoju gęstnieje. Marek wpatrywał się w nią, jakby chciał rzucić się na nią już w progu, a ja sama czułam, jak zaczynam zazdrościć jej tej uwagi. Wiedziałam, że ta noc będzie inna niż wszystkie – noc, która przekroczy nasze granice jako hotwife i jej cuckold.

Rozpoczęcie gry

Wieczór zaczynał się niewinnie. Wypiliśmy po lampce wina, śmiejąc się i rozmawiając, ale w powietrzu czuć było napięcie. Marek, mój mąż i dominujący w naszej relacji cuckold, nie spuszczał wzroku z Ewy, a ja, w swojej roli cuckquean, czułam, jak podniecenie we mnie narasta. W pewnym momencie Marek wstał, podszedł do Ewy i ujął ją za rękę. Jego dotyk był pewny, władczy. „Chodźcie,” rzucił, patrząc na mnie z wyrazem, który jasno dawał do zrozumienia, że teraz rządzi on. Serce waliło mi jak oszalałe, kiedy weszliśmy do sypialni.

W pokoju wszystko było przygotowane – ciepłe światło, satynowa pościel i butelka szampana na stoliku. Marek podszedł do mnie pierwszy, chwycił mnie za kark i przypiął do obroży smycz, którą mocno pociągnął. „Ty będziesz tylko patrzeć, suko,” rzucił szorstko, prowadząc mnie na kolanach w stronę łóżka. Posadził mnie na podłodze przy samym brzegu i wskazał palcem: „Tutaj masz siedzieć.” Poczułam, jak wilgoć spływa mi między udami, kiedy Marek usiadł na łóżku i spojrzał na Ewę.

Ewa, z uśmiechem na twarzy, podeszła bliżej. Klęknęła przed Markiem, sięgając dłonią do jego rozporka, a ja widziałam, jak wyjmuje jego nabrzmiałego kutasa. Kiedy wzięła go do ust, jej ruchy były powolne i pełne pewności. Każde pchnięcie głową w jego biodra sprawiało, że Marek jęczał nisko z rozkoszy. „Zobacz, suko, tak to się robi,” rzucił do mnie, nie przestając patrzeć na Ewę. Czułam, jak poniżenie i podniecenie mieszają się we mnie, gdy klęczałam z boku, patrząc, jak moja koleżanka pieści mojego męża.

W pewnym momencie Marek złapał Ewę za włosy, pociągnął do góry i wskazał miejsce na łóżku. „Dosiądź mnie,” powiedział, klepiąc miejsce na swoich biodrach. Zaczęła go dosiadać powoli, jej jęki wypełniały pokój, a ja, na kolanach, patrzyłam na tę scenę, czując, jak moje serce bije w szaleńczym rytmie. Każdy jej ruch na jego kutasie, każde westchnienie, było jak przypomnienie, że to Marek tu rządzi, a ja mogę tylko obserwować.

Marek bierze ją od tyłu

Kiedy Ewa dosiadała Marka, jej ruchy stawały się coraz bardziej zdecydowane. Jej jęki nabierały intensywności, a jego dłonie mocno trzymały jej biodra, prowadząc ją w rytm, który sam narzucił. Siedziałam na kolanach obok łóżka, z głową spuszczoną, jak prawdziwa cuckquean. Czułam, jak rozkosz i poniżenie jednocześnie rozrywają mnie od środka. Każdy ich ruch był jak uderzenie – fala ciepła rozchodziła się po moim ciele.

W pewnym momencie Marek przerwał jej ruchy i mocno ścisnął jej pośladki. „Wypnij się dla mnie,” powiedział, klepiąc ją w tyłek. Ewa posłusznie obróciła się i uklękła na łóżku, wypinając swój krągły tyłeczek. „Patrz uważnie, suko,” rzucił w moją stronę, biorąc w rękę tubkę lubrykantu. Widok, jak Marek powoli przygotowuje jej dziurkę, wypełnił mnie dziwną mieszanką zazdrości i pożądania. Jego palce wędrowały między jej pośladkami, a jej jęki stawały się bardziej przeciągłe i pełne ekscytacji.

Kiedy wszedł w jej ciasną dupkę, zrobił to pewnie, jednym mocnym pchnięciem, a ona wygięła się w łuk, jęcząc głośno. Marek patrzył na mnie, trzymając ją za biodra, jakby chciał pokazać, że to on tu rządzi, a ja mogę jedynie patrzeć. „Ruszaj się, suko,” warknął, a Ewa zaczęła powoli poruszać biodrami, podczas gdy ja, klęcząc na podłodze, nie mogłam oderwać wzroku od tej sceny. Byłam rozpalona do granic możliwości – czułam, jak moje palce poruszają się coraz szybciej między moimi mokrymi wargami.

Noc bez końca

Kiedy Marek w końcu doszedł, wyciągnął się z Ewy, a ja klęczałam tuż obok, widząc, jak jego nasienie wypływa z jej rozgrzanej dupki. „Podejdź,” rzucił stanowczo, a ja zbliżyłam się, czując na sobie jego dominujące spojrzenie. „Sprzątnij to, suko,” dodał, wskazując na ślad, który zostawił na jej skórze. Zawahałam się tylko przez chwilę, zanim pochyliłam się i zaczęłam zlizywać ciepłą ciecz z jej ciała. Czułam na sobie zarówno wzrok Marka, jak i zadowolenie Ewy, która spojrzała na mnie przez ramię, lekko się uśmiechając. Miałam wrażenie, że świat przestał istnieć, liczyła się tylko ta chwila, moje poddanie i jego dominacja.

Ta noc była tylko początkiem. Nie skończyło się na tej jednej scenie, bo Marek miał znacznie więcej pomysłów, jak wykorzystać zarówno mnie, jak i Ewę. Była to noc pełna przekraczania granic, których jeszcze kilka godzin wcześniej nie wyobrażałam sobie nawet dotknąć. Wszystko, co się wydarzyło, było jedynie wstępem do prawdziwej gry, której detale pozostają naszym wspólnym sekretem.

Dodaj komentarz

Blog.sex.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.